Body positivity zniknęło z mody, a szczupłość znów rządzi

Body positivity zniknęło z mody, a szczupłość znów rządzi

Wśród sponsorów pokazu Vogue World Milano znalazł się koncern Eli Lilly, producent leków na odchudzanie Zepbound i Mounjaro. To dobry symbol obecnej chwili: ruch body positivity zniknął z głównego nurtu kultury wizualnej, a szczupła sylwetka jest nagradzana jak rzadko wcześniej, choć głośne mówienie o tym wciąż uchodzi za nietakt.

Moda, leki i dziwny język

Organizacje zajmujące się zaburzeniami odżywiania skrytykowały powiązanie aspiracyjnego pokazu mody z producentem leków odchudzających. Firma odpowiedziała, że współpracuje z platformami takimi jak Vogue, bo tam toczą się rozmowy o ciele i zdrowiu, a jej celem jest przesunięcie dyskusji o wadze z estetyki na zdrowie i walka ze stygmatyzacją osób z otyłością. Trudno to pogodzić z faktem, że Vogue od ponad stulecia kojarzy się przede wszystkim z modą i szczupłością. W sezonie pokazów w Nowym Jorku, Londynie, Mediolanie i Paryżu aż 97,5% modeli nosiło rozmiar 4 (w skali amerykańskiej) lub mniejszy.

Krótka złota era

Hasło body positivity ma radykalne korzenie. Według Tigress Osborn z amerykańskiego stowarzyszenia NAAFA używali go od lat 90. terapeuci zaburzeń odżywiania i działacze na rzecz akceptacji osób z nadwagą. Do mainstreamu trafiło dzięki osobom plus size publikującym zdjęcia na Tumblrze i Instagramie z hasztagiem #BoPo. W 2015 roku modelka Tess Holliday trafiła na okładkę magazynu People, w 2017 roku amerykański Vogue po raz pierwszy umieścił na okładce modelkę plus size (Ashley Graham), a w 2020 roku zrobiła to Lizzo. Hasła przejęły też marki, od Dove po Aerie i Lane Bryant.

Krytyka pojawiała się z kilku stron. Osborn zwraca uwagę, że branża skupiała się na wymiarze osobistym, a nie na zmianie systemu. Były aktywista Matthew Diaz mówi, że promowano osoby tylko nieznacznie odbiegające od normy. Inni zarzucali ruchowi gloryfikowanie otyłości i pomijanie kwestii zdrowia.

Liczby z wybiegów i powrót mody na chudość

Serwis The Fashion Spot policzył, że jesienią 2016 roku na wybiegach pojawiło się sześć modelek plus size, w 2020 roku – 50, a w 2022 roku rekordowe 103 (2,34% wszystkich castingów). Vogue Business, który stosuje nieco inną metodologię, wykazał, że w 2023 i 2024 roku 95% stylizacji pokazano na modelach w standardowych rozmiarach, a w ostatnich dwóch latach odsetek ten wzrósł do 97%.

Artystka i projektantka Michaela Stark przypomina, że za kulisami włączanie różnych sylwetek rzadko było częścią modelu biznesowego. Marki bywały w stanie sfotografować modelkę plus size w ubraniu, którego nie szyły w jej rozmiarze. Młodsze pokolenie z kolei uznało tę poprawność za „cringe”. Anastasia Vartanian, autorka profilu @FatAnnaWintour, obserwuje w sieci nostalgię za wybiegami z lat 2000. i hasła w stylu „bring back real models”.

Neutralność zamiast akceptacji

Część dawnych działaczy szuka innego języka. Diaz opowiada się dziś za „neutralnością ciała”, która nie ocenia wyglądu, lecz odbiera mu rolę źródła własnej wartości. Tymczasem w mediach społecznościowych dominują fitnessowe influencerki, zdjęcia „przed i po” kuracji lekami z grupy GLP-1 oraz reklamy zabiegów estetycznych. Wszystko to współistnieje z tabu: nie wypada otwarcie wychwalać szczupłości, ale równie niezręcznie jest zgłaszać niepokój o coraz chudsze osoby publiczne.

Co to oznacza w Polsce

Mechanizmy opisane w artykule dotyczą także polskich odbiorców, bo trendy z mediów społecznościowych i mody mają charakter globalny. Leki z grupy GLP-1 są też obecne w debacie w Europie. Warto pamiętać, że w UE obowiązują ograniczenia reklamy leków wydawanych na receptę skierowanej do pacjentów, dlatego współprace wizerunkowe z ich producentami budzą pytania, na które nie ma jednoznacznych odpowiedzi.

W praktyce pomaga krytyczne podejście do tego, co widzimy w sieci. Zdjęcia „przed i po” nie zastąpią porady lekarza, a o zdrowiu mówi bardziej kondycja niż sama masa ciała. Jeśli zauważamy u bliskiej osoby objawy zaburzeń odżywiania, lepiej zachęcić ją do rozmowy ze specjalistą niż komentować jej wygląd.

Źródło: The Guardian – „Everyone is thin and we’re not allowed to say so: the toxic legacy of body positivity”

https://blogscooper.com/internet-swiatlowodowy-porownywarka-ofert-ktora-sie-oplaca/ https://wissendeutschland.de/terrassenuberdachung-reinigen-und-pflegen-tipps-fur-lange-haltbarkeit/ https://assm2012.pl/kompleksowe-ubezpieczenie-zdrowotne-leczenie-bez-skierowan-i-stresu/